Przepis ten znalazłam na blogu Atinki i od razu się nim zachwyciłam!Nie jestem specem jeśli chodzi o pieczywo, zaczyny itp , ale ten przepis wydał mi się tak ludzki, że uwierzyłam we własne, piekarnicze siły i zaraz zabrałam się do roboty. Efekt - pół chleba juz spałaszowane, smak wyborny, wygląd puszysty, choć brakuje mu do ideału ( to mój pierwszy taki chleb, wiec wybaczcie :D dotychczas oddawałam się chałkom, bułeczkom i reszcie małych wypieków) jak dla nas jest świetny i upiekę taki kolejny chleb przy najblizszej okazji :D
A, właśnie nad Wrocławiem przeszła ogromna burza, i to chyba dzięki niej poszczęściło mi się piekarniczo :D


Składniki na zaczyn drozdzowy:
-230 g mąki ( uzyłam 550 )
-230 g letniej wody
-0,5 g świezych drożdży ( dałam około 2-3 kuleczki wielkości większych koralików)
Reszta ciasta:
-230 g mąki (uzyłam 550)
-85 g letniej wody
-cały zaczyn
-8 g soli
-7 g świezych drożdży
Przygotowałam zaczyn: wymieszałam przesianą mąkę, z wodą i drozdzami, umieściłam w misce, przykryłam szczelnie i umieściłam w ciemnym miejscu w temperaturze pokojowej na 13 godzin. Po tym czasie pojawiło się na nim wiele bąbelków, co oznacza że zaczyn jest gotowy.
Po tym czasie przygotowałam ciasto właściwe: mąkę, wodę i zaczyn wymieszałam dokładnie i zostawiłam przykryte na 30 minut. Po tym czasie dodałam sól i drożdze i zaczęłam wyrabiać około 5 minut rękoma ( mozolna robota!). Przykryłam miskę ściereczką i zostawiłam na ponad godzinę ( Atinka podaje iż na 70 minut). W miedzy czasie ciasto wyrobiłam tylko raz po pół godziny.
Po czasie wyrastania ciasto wyrobiłam ponownie, umieściłam w misce do wyrastania na 20 -30 minut. Piekarnik nagrzałam do 240 stopni umieszczając w nim blachę oraz pojemnik z kostkami lodu i wodą. Gdy ciasto urosło, opsypałam je mąką, umieściłam na rozgrzanej blasze, lekko nacięłam i piekłam około 35 minut, po 25 minutach wyłączajac piekarnik i uchylajac drzwiczki.
Ufff....
Po tym czasie przygotowałam ciasto właściwe: mąkę, wodę i zaczyn wymieszałam dokładnie i zostawiłam przykryte na 30 minut. Po tym czasie dodałam sól i drożdze i zaczęłam wyrabiać około 5 minut rękoma ( mozolna robota!). Przykryłam miskę ściereczką i zostawiłam na ponad godzinę ( Atinka podaje iż na 70 minut). W miedzy czasie ciasto wyrobiłam tylko raz po pół godziny.
Po czasie wyrastania ciasto wyrobiłam ponownie, umieściłam w misce do wyrastania na 20 -30 minut. Piekarnik nagrzałam do 240 stopni umieszczając w nim blachę oraz pojemnik z kostkami lodu i wodą. Gdy ciasto urosło, opsypałam je mąką, umieściłam na rozgrzanej blasze, lekko nacięłam i piekłam około 35 minut, po 25 minutach wyłączajac piekarnik i uchylajac drzwiczki.
Ufff....
to jest bomba!!!!!!juz sobie wyobrazam ten zapach i smak
OdpowiedzUsuń na zawszeDziękuję :)
OdpowiedzUsuń na zawszei u mnie był na blogu:) cudnie wyglada i smaczny prawda? co ja mowie... pyszny!! :))
OdpowiedzUsuń na zawszePrzepyszny! widzę że chyba dlatego ten przepis wędruje po blogach :D
OdpowiedzUsuń na zawszeTen przepis wędruje po blogach, bo chleb był pieczony w ramach Weekendowej Piekarni :-) Przyłącz się do tej fajnej zabawy, a pysznymi chlebami będzie pachnieć u Ciebie częściej :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeChleb wyszedł Ci świetny!
Muszę się poważniej nad tym zastanowić...zazwyczaj nie mam czasu ale od wielkiego dzwona mogę coś upichcić chlebowego w weekend :D dziękuję Mafilko!
OdpowiedzUsuń na zawszeAlivea , bardzo ładny debiut chlebowy
OdpowiedzUsuń na zawszeJeśli chcesz to wpisze ciebie do posumowania do Weekendowej Piekarni tej edycji :)))?
A wiesz ,że WP pieczemy co tydzień ,ale nie trzeba brać udziału w każdej edycji ,po prostu ,jak podoba się propozycja na dany weekend to się piecze :D
Dziękuję Margot, byłby to mój debiut :D
OdpowiedzUsuń na zawszeBędę śledzić WP , w następny tydzień zabieram się zatem za weekendowe piekarnictwo ;)
Alivea , to ja jutro dopiszę do posumowania twój chleb i wiesz co piękny podwójny debiut :)))
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam
p.s zaproszenia u mnie są najczęściej w środy ( a przepisy u gospodarza ,ale u mnie zawsze jest napisane kto i gdzie jest przepis)
a posumowania po weekendzie we wtorki
Dziękuję jeszcze raz za obszerne info i wklejenie mojego debiutu :wstydzioch: :D
OdpowiedzUsuń na zawszebędę zaglądać systematycznie:)!
Ej!
OdpowiedzUsuń na zawszeMasz moją ścierkę!:D