Piernik nie tylko kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem i zimą ale i prawdziwą jesienią - wtedy jedzenie wspaniałego, aromatycznego ciasta zimnym wieczorem, popijając gorącą herbatę ma niesamowity klimat..
Przepis na tego piernika, wygrzebałam z jednej z książeczek poradnika domowego, jednak zmodyfikowałam go, dodałam żurawiny i powstał całkiem oryginalny - piernik bez miodu ( właściwie powinien być nazwany "niby piernikiem" bo co to za piernik bez miodu? ;) ), z maślanką i żurawiną. Przepysznie!
Składniki na keksówkę:
- 250 g mąki
-1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
-1 szklanka maślanki
-1 szklanka cukru
-1/2 opakowania przyprawy
do piernika
-2 jajka
-1/4 kostki margaryny
-garść posiekanych orzechów włoskich
-garść żurawiny ( suszonej)
-garść kandyzowanej skórki
pomarańczowej
***
Cukier podgrzewamy razem z maślanką aż do rozpuszczenia cukru i do lekkiego zagęszczenia, do masy cukrowo- maślankowej dodajemy margarynę i zostawiamy aby się rozpuściła. Chwilę studzimy.
Do przesianej mąki dodajemy dwa żółtka, przyprawę piernikową, sodę wymieszaną z łyżeczką zimnej wody, wcześniej namoczone i oprószone mąką bakalie a następnie maślankę z cukrem i margaryną. Mieszamy energicznie łyżką, na koniec dodając ubitą na sztywno pianę z dwóch białek.
Wlewamy ciasto do natłuszczonej keksówki. Pieczemy ok 45 minut w 200 stopniach.




wyglada bardzo apetycznie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeWspaniały piernik. Uwielbiam żurawinę :)
OdpowiedzUsuń na zawszeMoże to nie do końca piernik, ale podoba mi się:)
OdpowiedzUsuń na zawszeTak jak napisałam Acri - to właściwie niby-piernik ale jest przepyszny ! :))
OdpowiedzUsuń na zawszeI co najważniejsze- przechowywany w folii aluminiowej zachowuje świeżość do 4 dni!
Uwielbiam żurawiny, również dodaję je w sezonie do większości dań :)
OdpowiedzUsuń na zawsze